0

Śmietanowe penne z łososiem

To śmietanowe penne z łososiem powstało z lenistwa. Tak tak, dobrze czytacie 🙂 Chociaż uwielbiam czas spędzać w kuchni przy garach, to czasami mi się nie chce. Tylko wtedy następuje zgrzyt, bo jednak zjeść...

0

Lazania z tuńczykiem

Lazania ta była moją pierwszą w życiu. Podejrzewam, że gdy pierwszy raz Tata postanowił ją zrobić, ja również pierwszy raz widziałam wtedy makaron typu lasagne 🙂 Tak, Tata zdecydowanie był w naszym domu motorem...

0

Śledź w curry

Można powiedzieć, że wzorowo się wywiązuję z niedawnej obietnicy. Bardzo rybnie się zrobiło ostatnio na blogu, a to z pewnością jeszcze nie koniec. Po drugie, zaczynają się już powolne przygotowania do świąt, a wiadomo,...

2

Placek z wędzonym pstrągiem

Pizzę kocham miłością ogromną i niezmienną. Niestety w moim serduszku jest miejsce na tylko jedną pizzę. Pizzę neapolitańską. Na moje nieszczęście nie da się jej nawet w małym stopniu podrobić w domu, bo przecież...

2

Smażony mintaj z pomidorami

Mało jest rybek u mnie na blogu 🙁 Może dlatego, że jakoś specjalnie nie szalejemy w kwestii ich przygotowania. Najczęściej zajadamy się pstrągiem i łososiem prosto z patelni, albo tradycyjnie różnymi filetami w panierce....

2

Risotto z wędzonym łososiem i słodką papryką

Wczoraj, gdy robiłam to risotto, naszło mnie żeby posłuchać starej, dobrej Comy. I w tym miejscu serdecznie chciałam przeprosić moich sąsiadów, którzy chcąc nie chcąc musieli biernie uczestniczyć w moim koncercie 🙂 Gotowanie zostało...

0

Zrolowany łosoś z ogórkowym serkiem

Roladki te są numerem jeden na kawiakowych imprezach. No dobra, z imprezami to może przesadziłam, bo impreza z dzieciakami w parze za bardzo nie idzie. Ale na pewno królują na cichych domowych posiadówkach. Wersji...

0

Dorsz w kolendrze

W tle sączy się Jezus Maria Peszek. Chociaż „sączy” w przypadku Marysi to niezbyt udane słowo. Także wróć… W tle wżera się w umysł Jezus Maria Peszek. Aktualnie nucę cichutko (Zgredko-Gnomy śpią) „Nie ogarniam” i...

0

Pasta z tuńczyka

Ciężki jest żywot matki zbuntowanej, ząbkującej dwulatki na obczyźnie 😉 Dlatego dzisiaj ów matka (czyt. ja) podczas drzemki dziecka, musiała szybko zregenerować swe zdrowie psychiczne i zbytnio nie nadwyrężać zdrowia fizycznego. Dlatego padło na...